Tytuł filmu nawiązuje do tradycyjnej pieśni żałobnej, która znalazła się na płycie „Rzeczy ostatnie” zespołu Polskie Znaki. Projekt ten miał przypomnieć o muzyce ludowej, która przez wieki oswajała temat śmierci, stanowiący tabu w dzisiejszej kulturze. Opowieść o powstawaniu albumu jest zarazem esejem o przemijaniu.
