Inżynier siedzący za biurkiem w pracowni jest dręczony przez wizje i omamy podobnie jak niegdyś św. Antoni – pustelnik. Pojawiają się kobiety, zjawy,stwory, szkielety z obrazów Bosha i Dali’ego. Na rysunkach, ktore tworzy jest coraz więcej mechanicznych owadów i ptaków, wreszcie przy pomocy komputera udaje mu się skonstruować samoloty bojowe. Zaczyna nimi sterować. Rozlegają się wybuchy. Towarzyszy im demoniczny śmiech demiurga…