„Halo, Centrala” woła do Mirka głos z telefonu. A Mirek już się czuje zagubiony, chce tylko zgłosić zaginięcie swojej żony Wielkiej Pomarańczy. Co krok zderza się z realiami brutalnej biurokracji, a do tego za oknem leje deszcz.



„Halo, Centrala” woła do Mirka głos z telefonu. A Mirek już się czuje zagubiony, chce tylko zgłosić zaginięcie swojej żony Wielkiej Pomarańczy. Co krok zderza się z realiami brutalnej biurokracji, a do tego za oknem leje deszcz.


