Nic by się prawdopodobnie nie wydarzyło, gdyby nastolatka nie zginęła tamtej zimowej nocy na osiedlu mieszkaniowym na przedmieściach Paryża. Brutalność policji. Tak to się mówi. Sprzeczka między policjantami a kilkoma młodymi ludźmi. I wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Nic by się też nie wydarzyło, gdyby matka zamordowanego nastolatka nie zdecydowała się podjąć walki, którą była skazana na porażkę: złamania zmowy milczenia w swojej społeczności. Społeczności Portugalczyków we Francji. Społeczności raczej dyskretnej i zamkniętej, nie zwracającej na siebie większej uwagi.


